Ten artykuł jest pierwszym z dłuższej serii pod tytułem: Akademia Przedsiębiorczości Społecznej. W tej serii omówię zagadnienia związane z promocją i sprzedażą usług lub produktów przez podmioty ekonomii społecznej. A w tym artykule skupimy się na tym, jak w ogóle opracować produkt lub usługę, bo to jest pierwszy element, na którym organizacja powinna się skupić.
Dlaczego warto wiedzieć, jak stworzyć produkt lub usługę w NGO?
Mam głębokie przekonanie, że każda organizacja pozarządowa powinna mieć kilka źródeł finansowania. Opieranie się na jednym, np. dotacjach od konkretnego grantodawcy, jest nie tylko ryzykowne, ale również ogranicza niezależność organizacji. A niezależność jest kluczowa, by NGO mogły swobodnie realizować swoją misję.
Wiele organizacji posiada niesamowite zasoby, których nie wykorzystują w pełni. Czy to umiejętności zespołu, relacje z beneficjentami, czy dostęp do sprzętu – wszystko to może stać się fundamentem budowy oferty sprzedażowej. Ta seria artykułów pomoże Ci przejść przez cały proces: od zrozumienia potencjału Twojej organizacji, przez opracowanie produktu, aż po jego promocję i sprzedaż.
Zasoby jako fundament tworzenia produktu w NGO
Zacznijmy od konkretnej historii. Pracowałem z organizacją, która zajmuje się wsparciem osób po stracie okołoporodowej. Na co dzień prowadzą grupy wsparcia, udostępniają e-booki i pomagają rodzinom zrozumieć ich prawa. To ogromna, niezwykle ważna praca, która daje realne wsparcie ludziom w trudnych momentach ich życia. Ale jak każda organizacja, stanęli przed wyzwaniem: jak zapewnić stabilne finansowanie, nie tracąc jednocześnie z oczu swojej misji?
Pojawiło się naturalne pytanie: czy można zarabiać na działaniach, które tak głęboko są zakorzenione w pomocy potrzebującym? Czy wprowadzenie elementów odpłatnych nie wpłynie na zaufanie, które budowali przez lata? To dylemat, z którym mierzy się wiele NGO-sów.
Na początku liderzy organizacji zaproponowali odpłatne kursy przebranżowienia zawodowego. Na papierze brzmiało to obiecująco – mieli kompetencje, rynek wydawał się chłonny. Ale kiedy zaczęliśmy analizować tę propozycję, pojawiły się pytania: jaki to ma związek z ich misją? Czy odbiorcy ich wsparcia – ci, którzy już im ufali – zrozumieją taką zmianę? Ostatecznie wszyscy zgodziliśmy się, że to zbyt odległe od tego, co organizacja robi na co dzień.
I wtedy przyszedł pomysł, który idealnie wpisał się w ich misję: weekendowe, płatne warsztaty dla osób po stracie okołoporodowej i ich bliskich. Wyobraź sobie, jak takie warsztaty mogłyby wyglądać. Uczestnicy – osoby, które już korzystały z ich wsparcia – wiedzą, że mogą zaufać organizacji. Wiedzą, że otrzymają fachową pomoc najwyższej jakości. Oferta skierowana była właśnie do takich osób, co sprawiło, że płatne warsztaty były naturalnym rozszerzeniem dotychczasowych działań.
Co więcej, wprowadziliśmy model mieszany. Część miejsc na warsztatach była przeznaczona dla osób, które nie mogły sobie pozwolić na opłaty. Dzięki temu organizacja pozostała wierna swojej misji, jednocześnie generując środki na rozwój działalności. To idealny przykład na to, jak można połączyć wartości i pragmatyzm – kluczowy element w ekonomii społecznej.
Dlaczego ten pomysł zadziałał? Ponieważ opierał się na zasobach, które organizacja już miała:
- Lista mailingowa – zawierała kontakty do osób, które pobrały ich e-booki i były zainteresowane ich działalnością.
- Doświadczenie zespołu – zespół miał kompetencje w prowadzeniu warsztatów i pracy z grupami wsparcia.
- Zaufanie społeczności – zdobyte dzięki latom pracy z beneficjentami.
- Relacje z personelem medycznym – dzięki współpracy z placówkami zdrowia mieli szerokie wsparcie ekspertów.
Te zasoby stworzyły solidną podstawę dla nowej oferty. Dzięki temu organizacja mogła rozwijać się w sposób spójny z wartościami, a jednocześnie budować stabilność finansową.
Jak krok po kroku stworzyć produkt lub usługę w NGO?
1. Mapowanie zasobów
Pierwszym krokiem jest szczegółowe zmapowanie zasobów Twojej organizacji. Zasoby to wszystko, co masz pod ręką – umiejętności zespołu, relacje, sprzęt czy wiedzę. Ważne, by dokładnie przeanalizować każdy aspekt działalności i odpowiedzieć sobie na kilka kluczowych pytań:
- Zasoby ludzkie: Jakie umiejętności ma Twój zespół? Czy ktoś ma doświadczenie w prowadzeniu warsztatów, szkoleń, pracy z grupami? Może w Twoim zespole są osoby, które mają kompetencje związane z marketingiem, projektowaniem graficznym lub zarządzaniem projektami?
- Zasoby materialne: Co posiadacie w swojej organizacji? Czy macie przestrzeń, którą można wykorzystać na zajęcia? Może to być sala konferencyjna, biuro, a nawet sprzęt nagłośnieniowy czy kamery. Nawet drobne zasoby mogą stać się fundamentem nowej usługi.
- Relacje i grupa docelowa: Kto korzysta z Twojej oferty? Komu Twoja organizacja pomaga? Czy macie zaufanych beneficjentów, którzy chętnie zaangażują się w nową inicjatywę? Jakie relacje nawiązaliście z partnerami lub innymi organizacjami?
Nie ograniczaj się do oczywistych elementów. Czasem największy potencjał kryje się w zasobach, które na pierwszy rzut oka wydają się mało istotne. Na przykład lista mailingowa – to skarbnica kontaktów, które można aktywizować. Albo relacje z lokalnymi instytucjami, które mogą wspierać Wasze działania.
Po zebraniu tych wszystkich informacji w naturalny sposób zaczniesz mieć wyobrażenie, jaki produkt może oferować Twoja organizacja i kto go może chcieć od niej kupić. Ale spisz to na kartce lub w komputerze, a nie tylko miej w głowie. Niech te wszystkie zasoby staną czytelnie obok siebie.
2. Analiza rynku – jak stworzyć produkt lub usługę w NGO
Gdy masz już pierwsze pomysły na ofertę Twojej organizacji, zacznij od prostego kroku: sprawdź w Google, kto oferuje podobne usługi. Przeanalizuj oferty innych firm i organizacji. Zwróć uwagę na to, jak komunikują swoje produkty – czy używają konkretnych pakietów, czy może łączą usługi w zestawy? Być może odkryjesz, że standardem w branży jest oferowanie Twojej usługi razem z inną – i to może być dla Ciebie szansa na dostosowanie oferty do potrzeb klientów.
Na tym etapie Twoim celem jest odpowiedź na pytanie: czy oferta, która przyszła Ci do głowy, już istnieje na rynku? Jeśli tak, to dobrze – oznacza to, że na nią jest popyt. Jeśli nie, to może warto zastanowić się, dlaczego tak jest i czy wprowadzenie czegoś zupełnie nowego ma sens.
Możesz pomyśleć: „A co jeśli wymyślę coś, czego nikt jeszcze nie oferuje? Czy to nie jest tzw. 'blue ocean’, czyli rynek bez konkurencji?” Tak, teoretycznie tak. Strategia „blue ocean” to wspaniała idea – wchodzisz na rynek z unikalnym, nowatorskim rozwiązaniem. Ale pamiętaj, że jest to domena start-upów, które mają zasoby i ambicje na milionowe zwroty z inwestycji. Nie oznacza to, że nie warto próbować, ale opracowanie nowatorskiego produktu wymaga głębokiej analizy i pewności, że jest na niego popyt.
Jeżeli masz pewność, że Twój produkt jest innowacyjny i wiesz, że rynek go potrzebuje, idź w to. Przykładem takiej sukcesu jest aplikacja 2do2, która stworzyła narzędzie dla NGO-sów ułatwiające zarządzanie projektami i finansami. To był strzał w dziesiątkę, bo rozwiązanie odpowiadało na konkretne potrzeby sektora.
Jednak większość organizacji odnosi sukcesy, oferując rozwiązania, które są znane i potrzebne. Ludzie szukają prostych rozwiązań na swoje problemy – kiedy potrzebują pomalować ścianę, dzwonią po malarza. Gdy chcą zorganizować catering, kontaktują się z firmą gastronomiczną. To nic innowacyjnego, ale niezwykle skutecznego.
Dlatego w większości przypadków warto skupić się na typowych usługach, które wpisują się w realne oczekiwania rynku. Wykonaj dokładny research, sprawdź, jak inni oferują podobne produkty, i zrozum, jakie są oczekiwania klientów w zakresie ich dostarczania. Dzięki temu Twoja organizacja może stworzyć ofertę, która będzie zarówno atrakcyjna, jak i dopasowana do potrzeb odbiorców.
3. Określenie niszy – tworząc produkt lub usługę w organizacji pozarządowej
Następnym krokiem jest dostosowanie niszy. To etap, na którym niestety wiele osób, nie tylko w NGO, ale również w biznesie, często popełnia błędy. Mapując swoje zasoby, powinieneś lub powinnaś określić, do kogo Twoja organizacja już dociera, kto ufa Twoim działaniom. A teraz najważniejsze pytanie: kim są Twoi potencjalni klienci?
Wiele usług i produktów jest generycznych. Na przykład ja zajmuję się marketingiem. Ile jest innych firm, które zajmują się marketingiem? Multum. Ale moja nisza to marketing społecznie zaangażowany. Rozumiem specyfikę projektów NGO, ich sprawozdawczość, mindset osób pracujących w trzecim sektorze, różne formy współpracy z instytucjami publicznymi i wartości, które są dla nich kluczowe. Czy narzędzia, które stosuję, różnią się od tych, które używają inne firmy marketingowe? Uczciwie mówiąc: nie. Spokojnie mógłbym równocześnie pracować na firm e-commerce. Ale dzięki tej specjalizacji wiem, że docieram do określonej grupy odbiorców, którzy potrzebują właśnie takiego podejścia.
I tu tkwi klucz do sukcesu – wybranie niszy, do której jesteście predestynowani przez swoje zasoby i dotychczasowe działania. Pokusa, by oferować swoje produkty wszystkim, jest silna. Ale oferta skierowana do samorządów, korporacji i instytucji kultury jednocześnie rzadko kiedy się sprawdza. Dlaczego? Ponieważ klienci chcą mieć poczucie, że oferta jest przygotowana specjalnie dla nich.
Przykład: W Zakopanem działa agencja marketingowa, która obsługuje tylko lokalne biznesy nastawione na turystów. Czy to malutka nisza? Oczywiście. Ale dzięki tej specjalizacji lokalni przedsiębiorcy dużo chętniej wybierają tę agencję niż firmy z Krakowa czy Warszawy, które nie znają specyfiki lokalnych uwarunkowań.
Wybór niszy nie oznacza, że ograniczasz swoje możliwości. Zastanów się nie nad tym, komu jeszcze możesz sprzedać swój produkt, ale kto z największym prawdopodobieństwem go kupi. Wiem, że wielu osobom zapala się tutaj lampka: „Ale ta grupa jest za mała, nie da się z niej utrzymać.” Tylko że w NGO-sach przy działaniach bezpłatnych problemem najczęściej jest brak miejsc, a nie brak chętnych. Skąd pomysł, że przy działalności odpłatnej nagle te potrzeby znikną?
Skup się na swojej niszy. Przygotuj ofertę dokładnie dla niej, bez obawy o to, że kogoś wykluczysz. A kiedy upewnisz się, że Twoja organizacja jest w tej niszy znana i wykorzystała jej potencjał w pełni, wtedy możesz myśleć o rozszerzeniu działań na kolejne grupy odbiorców.
Na koniec pamiętaj: stwierdzenie, że „produkt dla wszystkich jest produktem dla nikogo”, jest naprawdę prawdziwe. Klienci chcą mieć poczucie, że oferta została skrojona specjalnie dla nich i ich potrzeb. I naprawdę, nie bój się zbyt małego rynku. Ryzyko, że wybierzesz grupę za mała, jest minimalne. Za to szansa na sukces w dobrze dobranej niszy jest ogromna.
Podsumowanie
Podsumowując, tworzenie produktu lub usługi w NGO to proces, który zaczyna się od dokładnego zrozumienia Twoich zasobów, przeprowadzenia analizy rynku i określenia odpowiedniej niszy. Wszystko to prowadzi do opracowania oferty, która nie tylko będzie skutecznie realizować misję Twojej organizacji, ale także stanie się stabilnym źródłem finansowania.
Pamiętaj, że wybór niszy i dopasowanie oferty to klucz do sukcesu. Nie bój się skoncentrować na konkretnej grupie odbiorców i przygotować ofertę skierowaną specjalnie do nich. Tylko wtedy zbudujesz trwałą relację z klientami i zyskasz ich zaufanie.
Powodzenia! Jeśli masz pytania lub chcesz podzielić się swoim doświadczeniem, zostaw komentarz na YouTube – z chęcią podpowiem więcej!
Transkrypcja z nagrania
O niezależności finansowej organizacji
Cześć, nazywam się Michał Szymanderski-Pastryk i prowadzę agencję wyspecjalizowaną w marketingu społecznie zaangażowanym. Ten film jest pierwszym z dłuższej serii pod tytułem Akademia Przedsiębiorczości Społecznej. W tej serii omówię zagadnienia związane z promocją i sprzedażą usług lub produktów przez podmioty ekonomii społecznej.
A w tym filmie skupimy się na tym, jak w ogóle opracować produkt lub usługę – bo to jest pierwszy i podstawowy element, na którym organizacja powinna się skupić. Na wstępie jeszcze krótka deklaracja. Mam głębokie przekonanie, że organizacje pozarządowe (NGO) powinny mieć kilka źródeł finansowania. Stawianie wszystkiego na jedną kartę, np. na dotację, a w szczególności od jednego grantodawcy, jest niezbyt bezpieczne. A ponadto ogranicza niezależność.
A niezależność jest organizacjom potrzebna, niezbędna nawet, jeżeli mają one realizować swobodnie swoją misję. NGO-sy mają niesamowity potencjał do sprzedaży swojej oferty, tylko często o tym nawet nie wiedzą i nie umieją się za to zabrać. Ta seria ma właśnie pomóc Wam od A do Z przejść przez proces tworzenia produktu lub usługi, ustalania ceny, pozycjonowania na rynku, marketingu i sprzedaży.
Niestety, nie pomogę Wam w kwestiach formalno-prawnych. Mimo tego, że mam wykształcenie prawne, nie pracuję w tej branży, więc nie chciałbym nikogo wprowadzić w błąd. Ale jest wiele innych miejsc, chociażby z ngo.pl na czele, gdzie znajdziecie wszelkie niezbędne informacje w tym zakresie.
Anegdota o organizacji zajmującej się stratą okołoporodową
Przejdźmy do konkretu. Jak opracować produkt? Mówiąc produkt, mam na myśli również usługę – chodzi po prostu o opracowanie konkretnej, czytelnej dla potencjalnego klienta oferty.
I tutaj krótka anegdota, która właśnie zainspirowała mnie do nagrania tego filmu. Niedawno udzielałem konsultacji bardzo fajnej organizacji, która zajmuje się stratą okołoporodową. Prowadzi bezpłatne grupy wsparcia, wyjaśnia rodzinom, jakie mają prawa w przypadku takiej sytuacji. Ludzie pobierają e-booki dotyczące straty okołoporodowej. Ogólnie robi kawał dobrej roboty. I ta organizacja, jak wiele innych, poszukuje źródeł finansowania.
Zaczęła więc organizować odpłatne kursy dla osób, które chcą zmienić pracę. No i zapytacie, dlaczego organizacja zajmująca się stratą okołoporodową prowadzi kursy przebranżawiania się? Bardzo dobre pytanie – również się go zadałem. Otóż organizacja nie chce komercjalizować swojej działalności dla osób, które potrzebują wsparcia. Więc wymyśliła inną ofertę, która w jakiś sposób jest związana z jej kompetencjami, ale w dość odległy sposób. I to jest bardzo powszechny schemat, który powtarza się w różnych NGO-sach.
Organizacja robi coś dobrego. Pomaga ludziom, którzy naprawdę tego potrzebują. No i co? Ma zacząć sprzedawać te usługi, dla dostarczania których za darmo właśnie powstała? No nie. Więc wymyśla ofertę, która niby jakoś jest powiązana z tym, co organizacja umie robić, ale nie jest bezpośrednio związana z tym, jak ją ludzie postrzegają, z czego jest znana i za co ludzie jej ufają. Ja osobiście doskonale rozumiem, że liderzy i liderki organizacji podejmują takie decyzje – przecież nie chcą odbierać beneficjentom działań swojej organizacji dostępu do pomocy.
Jak znaleźć właściwe rozwiązanie
Więc co taka organizacja ma zrobić? W tym konkretnym przypadku rozwiązaniem było przygotowanie weekendowych, pogłębionych kursów i warsztatów dla osób, które doświadczyły straty okołoporodowej, i ich bliskich. Naturalną grupą docelową są wtedy osoby, które już skorzystały z oferty bezpłatnej organizacji i jej ufają – a to poniekąd byłoby jej takim rozszerzeniem o moduł płatny. I to jest okej. Można nawet założyć, że na przykład 20% miejsc na takich warsztatach byłoby dla osób, których nie stać na to, i te odpłatne by to finansowały.
Krok pierwszy: zmapuj zasoby
No dobra. A więc po tej krótkiej anegdocie – co jest pierwszym krokiem, który należy wykonać przy tworzeniu produktu w organizacji pozarządowej? Zmapować zasoby. W przypadku wspomnianej wcześniej organizacji miała ona do dyspozycji grupy wsparcia, które prowadzi, listę mailingową osób, które pobrały jej e-booki, osoby umiejące prowadzić warsztaty, zaufanie osób, które skorzystały z jej wsparcia w okresie straty okołoporodowej, oraz zaufanie personelu medycznego w szpitalach. No idealny zestaw, żeby zacząć kontaktować się z potencjalnymi klientami i oferować im konkretną usługę.
A dla beneficjentów działań naprawdę jest okej powiedzieć, że część działań jest bezpłatna, a część jest odpłatna – żeby móc właśnie utrzymać tę ofertę bezpłatną. A więc planując wprowadzenie produktu lub usługi w swojej organizacji, w pierwszej kolejności zmapuj zasoby, jakimi dysponujesz. Kto jest Waszą aktualną grupą docelową? Kto Wam ufa? Jakiego typu usługi lub oferty możecie niskim kosztem wprowadzić? Jakie macie zasoby materialne do dyspozycji – sale, nagłośnienie, kamery? Jakie umiejętności posiada Wasz zespół?
Po zebraniu tych wszystkich informacji w naturalny sposób zaczniesz mieć wyobrażenie, jaki produkt może oferować Twoja organizacja i kto go może chcieć od niej kupić. Ale spisz to na kartce lub w komputerze, a nie tylko w swojej głowie. Niech te wszystkie zasoby staną czytelnie obok siebie.
Krok drugi: sprawdź rynek
I gdy już masz pierwsze pomysły na ofertę Twojej organizacji, zacznij sprawdzać w Google, kto oferuje podobne usługi. Sprawdź oferty innych firm, zobacz, jak one komunikują opracowaną przez Ciebie ofertę, czy np. ich usługi nie są sprzedawane w ramach jakichś pakietów albo razem z innymi usługami. Może się okazać, że branża, w którą chcesz wejść, i produkty, które chcesz oferować, standardowo są sprzedawane wraz z inną usługą – i pytanie, czy możesz na takie zapotrzebowanie odpowiedzieć.
Na tym etapie Twoim zadaniem jest sprawdzić, czy oferta, która przyszła Ci do głowy, istnieje na rynku. I wiem, co może się pojawić w głowie części osób – ale przecież skoro wymyślę ofertę, której nikt inny nie oferuje, to wchodzę na tzw. blue ocean, błękitny ocean, czyli cały rynek mój. Tak, teoretycznie tak. Tylko poszukiwanie kompletnie nowych rynków i tworzenie nieistniejących usług to raczej domena startupów, które chcą mieć milionowe zwroty z inwestycji.
I żeby nie było, że jakoś zniechęcam do wymyślania nowych usług – jeżeli opracujesz produkt, który naprawdę jest innowacyjny i wiesz, że jest na niego popyt, to idź w to i go promuj. To faktycznie jest sytuacja, o której marzy wielu. I znam kilka organizacji, którym się to udało – m.in. Aplikacja 2do2, która opracowała rozwiązanie ułatwiające NGO-som zarządzanie projektami i finansami.
Ale wiecie, większość aktualnego popytu na rynku nie jest na jakieś super innowacyjne usługi, tylko na rozwiązania, które są ludziom po prostu znane i potrzebne. Jak potrzebuję pomalować ścianę, szukam malarza. Jak chcę zamówić jedzenie na wydarzenie, to dzwonię po catering. Jak potrzebuję szkolenia z HR-u, to szukam specjalisty w tym zakresie. Nic innowacyjnego. Większość usług nie jest innowacyjna i nie ma w tym nic złego.
A więc w większości przypadków Twoja organizacja może dostarczać jakąś taką typową usługę. Istotne jest to, żeby wpisywała się ona w realne oczekiwania rynku. Więc wykonaj research, sprawdź, jak wygląda oferowany tego typu produkt lub usługa i jak wygląda to u innych podmiotów. Musisz zrozumieć, jakie są oczekiwania klientów w zakresie dostarczania tego typu produktów.
Krok trzeci: dostosuj niszę
Następnym krokiem jest dostosowanie niszy. I na tym etapie wysypuje się niestety wiele osób – ale nie tylko wiele osób, bo również po prostu wielu przedsiębiorców. Mapując zasoby, powinieneś lub powinnaś opisać swoją aktualną grupę docelową, do której Twoja organizacja dociera. I teraz tak, posłuchajcie.
Wiele usług i produktów jest dość generycznych. Na przykład ja zajmuję się marketingiem. Ile jest innych firm, które zajmują się marketingiem? No multum. Ale moim obszarem specjalizacji jest marketing społecznie zaangażowany. Rozumiem, że są projekty, sprawozdania, rozliczenia, mindset osób pracujących w NGO-sach, różne formy współpracy z instytucjami publicznymi, rzecznictwo. Zwracam uwagę na wartości. Ale czy narzędzia, których używam w swojej pracy, zasadniczo różnią się od innych firm marketingowych? Uczciwie mówiąc – nie. Z moimi zasobami swobodnie mógłbym obsługiwać firmy z branży e-commerce.
I to niestety jest częsta pokusa początkujących przedsiębiorców – bo po co mamy się ograniczać? Niech nasza oferta będzie dla samorządów, korporacji i instytucji kultury. Bo dlaczego by nie – skoro, dajmy na to, organizacja decyduje się prowadzić szkolenia z wellbeingu w miejscu pracy, to w zasadzie mogłaby je prowadzić we wszystkich tych miejscach.
Ale wybranie niszy jest kluczowe. Musicie określić, do kogo chcecie się skierować ze swoją ofertą i co Was różni od wszystkich innych przedsiębiorstw, które działają w tej samej branży. Istotne jest to, żeby wybrać niszę, do której jesteście już poniekąd predestynowani przez Waszą działalność i grupę docelową, którą już posiadacie. Bo to właśnie te osoby są Waszymi potencjalnymi klientami lub będą Was polecać.
Nie zastanawiajcie się nad tym, komu jeszcze możecie sprzedać Wasz produkt. Tylko zastanówcie się nad tym, jaka osoba z największym prawdopodobieństwem będzie chciała go kupić. To właśnie ta osoba jest Waszym klientem.
Nie bójcie się małej niszy
Ja wiem, że wielu osobom zapali się lampka – oj, ta grupa jest bardzo mała, ciężko będzie się z tego utrzymać. Nie. Prawie na pewno nie. Zauważcie, że gdy prowadzicie działania bezpłatne, zazwyczaj problemem jest brak miejsc, a nie brak chętnych. Skąd pomysł, że przy działalności odpłatnej nagle ludzie przestaną mieć te potrzeby?
W Zakopanem jest agencja marketingowa, która obsługuje tylko lokalne biznesy nastawione na turystów. Niby malutka nisza – wiecie, małe miasto na południu Polski. A myślicie, że mają problem ze znalezieniem klientów? Przecież lokalny biznes tysiąc razy szybciej zaufa im niż jakiejś agencji z Warszawy, czy nawet Krakowa.
Wybierzcie niszę. Skupcie się na niej. Nie przygotowujcie oferty tak, aby przypadkowo kogoś nie wykluczyć. Napiszcie ją tak, żeby była skierowana konkretnie do Waszej niszy, a nie do innych osób. I dopiero jak już będziecie mieć pewność, że udało Wam się osiągnąć w tej niszy wszystko, każdy już kupił od Was usługę – wtedy możecie faktycznie zacząć rozszerzać ofertę i docierać do innych osób docelowych. Wystrzegajcie się tworzenia produktu, który jest dla wszystkich. Stwierdzenie, że jak dla wszystkich, to dla nikogo, jest naprawdę bardzo prawdziwe w tym kontekście. Klienci chcą mieć poczucie, że oferta jest przygotowana pod ich konkretne uwarunkowania i potrzeby. I naprawdę nie bójcie się zbyt małego rynku – szansa, że wybierzecie grupę, która jest za mała, jest minimalna.
Podsumowanie: trzy podstawowe kroki
A więc przypomnijmy. Przy tworzeniu produktu musisz zwrócić uwagę na kilka podstawowych kwestii. Po pierwsze, jakie posiadasz zasoby w organizacji – i tu zwróć uwagę na odbiorców, których już posiadasz, kompetencje w zespole oraz zasoby materialne. Po drugie, sprawdź, czy produkt lub usługa, która Ci przyszła do głowy, jest oferowana przez inne podmioty i w jaki sposób ją sprzedają. Po trzecie, dostosuj niszę – wybierz, w obrębie jakiej niszy będziesz sprzedawać i promować swoją usługę.
To są absolutnie podstawowe pytania, na które musisz sobie odpowiedzieć, wprowadzając ekonomię społeczną do Twojej organizacji. Wiele organizacji to są w praktyce już małe firmy, które mogłyby swobodnie wprowadzić działalność odpłatną. Wszystko jest kwestią opracowania produktu lub usługi, która w naturalny sposób będzie współgrała z innymi działaniami fundacji lub stowarzyszenia.
Życzę Ci powodzenia w działalności. Inne tematy związane z komercjalizacją oferty dla organizacji pozarządowych rozwijam w kolejnych odcinkach Akademii Przedsiębiorczości Społecznej. A jeżeli czujesz, że pominąłem temat, który chcesz, żebym rozwinął, daj proszę znać w komentarzu – będzie to dla mnie dobra wskazówka przy nagrywaniu kolejnych filmów. Dzięki za poświęcony czas i powodzenia!
