21 uwag, 4 uwzględnione – rozliczam się z konsultacji Strategii Rozwoju Polski

„Dodatkowym wsparciem dla realizacji zadań administracji publicznej powinien być sektor pozarządowy” – tak nas opisali urzędnicy w strategii rozwoju państwa. Poprosiliśmy o zmianę jednego słowa: z „dodatkowym” na „istotnym”. Mała zmiana, ale to są te rzeczy, które kształtują sposób postrzegania sektora. Komentuję wyniki konsultacji Strategii Rozwoju Polski do 2035 roku – co zostało uwzględnione, co odrzucone i dlaczego warto było pisać te uwagi.

Komentarz do konsultacji Strategii Rozwoju Polski do 2035 roku

O co chodzi z tą strategią

Michał Szymanderski-Pastryk: Szanowni Państwo, dzień dobry. Zostałem poproszony przez ngo.pl o krótkie skomentowanie tabeli uwag ogłoszonej do Strategii Rozwoju Polski do 2035 roku przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. To wszystko nie brzmi szczególnie porywająco, a jeszcze mniej porywająco brzmi to, że ta tabela ma 1614 stron. Ale w związku z tym, że w sektorze pozarządowym było stosunkowo duże zainteresowanie tą strategią i naprawdę dużo organizacji wysłało swoje uwagi, to wydaje mi się, że warto jakoś to podsumować, jakoś skomentować.

Ja opowiem o moim własnym przypadku, a może należy powiedzieć – naszym, ponieważ w tym procesie uczestniczyło więcej osób. Ale najpierw krótki wstęp. Otóż we wrześniu Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej ogłosiło Strategię Rozwoju Polski do 2035 roku. Takie strategie są publikowane co około 10 lat. To jest tak zwana średniookresowa strategia rozwoju kraju. Poprzednią publikował Mateusz Morawiecki, gdy jeszcze był ministrem. I Puls Biznesu, próbując przeanalizować, na ile ta strategia się sprawdziła, oszacował, że została ona zrealizowana na około 40% założeń.

Ktoś może powiedzieć, że to jest nieszczególnie dużo. Z mojej perspektywy to jest całkiem dużo. 40% przy takich bardzo ogólnych założeniach administracji to jest nie najgorszy scenariusz. Co prawda pojawiały się głosy, że w związku z tym strategie przestaną być ambitne i będą w nich wpisywane tylko rzeczy, które da się osiągnąć na 100%. Patrząc na tę strategię, nie jestem pewien, czy tak będzie – tu jednak jest wiele zapisów, które realnie wymagają wysiłku od administracji.

Transmisja live z pisania uwag

I teraz co do procesu nanoszenia uwag. On był generalnie dość łatwy – był formularz lub plik w Wordzie. Wiele organizacji wzięło w tym udział. Uwagi były bardzo różnorodne. Niestety też jakaś grupa obywateli podeszła nieszczególnie poważnie do tej sprawy, bo możemy znaleźć uwagę o treści „kocham was”. Albo, już teraz stawiam z pamięci, nie pamiętam, jak to dokładnie brzmiało, ale uwaga brzmiała, że „należy czerpać wzorce z bardziej rozwiniętych państw”. Sensowna uwaga, ciężko się nie zgodzić – pytanie, jakie wnioski tutaj napisać.

Ale też była kupa rozsądnych uwag. Ja zrobiłem takie transmisje live na Facebooku, w trakcie których spisywałem uwagi do strategii. Może to nieco dziwne – prowadzić transmisję live z siedzenia i czepienia w Wordzie i scrollowania PDF-a – ale jakoś to się sprawdziło. Z biegiem czasu grupa osób do mnie dołączyła i bardzo im z tego miejsca dziękuję – naniosła swoje dość konkretne uwagi i je wspólnie złożyliśmy. Niestety nie wszystkie zostały uwzględnione, ale w zasadzie tak jak są te live z grania w grę, no to my tutaj mieliśmy live z pisania uwag do Strategii Rozwoju Polski do 2035 roku.

Jak urzędnicy odnosili się do uwag

Były dwie najczęstsze przyczyny odrzucenia uwagi. Jedna – uwaga jest niezrozumiała, nie odnosi się do strategii. Na szczęście w naszych uwagach nie było żadnego takiego odrzucenia. A drugi, bardzo częsty powód – w różnych miejscach różnie sformułowany, ale generalnie o znaczeniu: „propozycja działania szczegółowego niedopasowana do kontekstu średniookresowej strategii rozwoju kraju”.

Problem z tym polega na tym, że to jest niekonsekwentne. Znajdziemy uwagi, które są stosunkowo szczegółowe, a zostały uwzględnione, i znajdziemy kupę uwag szczegółowych, które nie zostały uwzględnione. Ciężko z tym polemizować – dokument strategiczny powinien opisywać pewne założenia, cele, drogę do celu, a już konkretne kroki to są działania taktyczne i powinny pozostać w gestii instytucji. No ale czasem tym instytucjom dość konkretne wskazówki wydaje się, że będą dawane.

21 uwag, 4 uwzględnione

Złożyliśmy 21 uwag i z mojej perspektywy zostały uwzględnione 4, w takich 3 czy 4 kluczowych obszarach. Patrząc na kupę różnych innych – też rozmawiałem z innymi organizacjami pozarządowymi, zdarzało im się, że zgłaszały po 30 uwag i żadna nie została uwzględniona. No więc te 4 to nawet nie jest taki najgorszy wynik.

Strategia Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego

Zacznijmy od najważniejszej rzeczy. Napisaliśmy: do celów należy dopisać powstanie Strategii Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. Na co urzędnik odniósł się, wskazując, że zapis zostanie dodany. I to jest bardzo dobra informacja.

Ważne jest to, że ten zapis odnosi się do bardzo konkretnego miejsca. Każdy podrozdział w strategii ma swój opis, a na końcu tabelę z celami. Domniemuje, że to właśnie z tej tabeli z celami ludzie się rozliczali – czy urzędnik patrzył, czy te cele zostały osiągnięte. Więc do celu w podrozdziale dotyczącym organizacji pozarządowych będzie dopisane, że ma powstać Strategia Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.

I to jest fajne z dwóch powodów. Po pierwsze – nam daje pretekst i wręcz dokument, na który możemy się powoływać, do domagania się od administracji, żeby w końcu tworzyła tę strategię. To nie jest nowy temat w sektorze. On jest poruszany, o ile mi dobrze wiadomo, od chyba 11 bądź 12 lat, co najmniej od 2014 roku. Były jakieś przymiarki do strategii tworzone, ale nic z tego nie wyszło. Teraz mamy dokument, co istotne, który zostanie przyjęty przez rząd – więc on sam sobie wskaże, że należy utworzyć Strategię Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.

Po drugie – to jest takie działanie wewnątrz administracji. Nawet jeżeli teraz jakiś urzędnik miał pomysł, żeby zrobić Strategię Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, to zawsze mogło się pojawić pytanie – dobra, a skąd wiadomo, że to jest potrzebne? Skąd wiadomo, że należy na to dać pieniądze? I tu zachęcam do posłuchania rozmowy z Michałem Braunem, gdy właśnie trwał proces tych konsultacji. On wskazał, że jak chcieli uruchamiać jeden z programów i chcieli pozyskać dodatkowe pieniądze z Ministerstwa Finansów, to otrzymali dokładnie takie pytanie – ale skąd wam wynika ta potrzeba? Jak jest taka strategia, to ją przyjął rząd. Można powiedzieć – posłuchajcie, musimy iść na to finansowanie, bo to jest strategia rozwoju państwa do 2035 roku.

Biuro Marki Polska i PAP

Kolejny zapis został częściowo uwzględniony – dotyczy priorytetu „systematyczny wzrost pozycji międzynarodowej Polski”. Wskazałem po pierwsze, że należy powołać Biuro Marki Polska, ponieważ nasz problem polega na tym, że jest kupa podmiotów – ambasady, Instytut Adama Mickiewicza, Instytut Pileckiego, różne placówki badawcze zagraniczne, Polska Fundacja Narodowa oczywiście legendarna – które zajmują się budowaniem wizerunku Polski na arenie międzynarodowej. I to wszystko nie jest spójne. One wszystkie sobie same rzepkę skrobią.

Ważne jest, żebyśmy mieli podmiot, który dokonuje analizy, badań pogłębionych, jakościowych, ilościowych w różnych państwach, dotyczących postrzegania Polski, i daje pewne ramy, rekomendacje. Do tego właśnie mogłoby powstać Biuro Marki Polska. To jest temat, który w bańce marketingowej przewija się od jakiegoś czasu.

Kolejna rzecz – Polska Agencja Prasowa (PAP) powinna otrzymać dofinansowanie na przeciwdziałanie dezinformacji. Jak również wskazałem, że każde ministerstwo będzie zobligowane do przesyłania oficjalnych komunikatów za pośrednictwem PAP. Chodzi o to, że mamy chaos informacyjny – wraz z rozwojem generatywnej sztucznej inteligencji będziemy mieli strasznie duży problem w rozeznaniu się, co jest prawdziwe, a co nie. Politycy chętnie korzystają z tego, że mogą wrzucić enigmatyczny tweet, post na Facebooka, który trochę nie wiadomo, co znaczy. Mistrzem tego jest Donald Trump, ale na pewno eksport tej praktyki do nas nastąpi.

My potrzebujemy miejsca, które otrzymuje od administracji czytelny komunikat, które uwaga – jest prasą, a więc może dopytać. Ma tego dziennikarza, prasowca, który mówi – drogie ministerstwo, wy tu wskazaliście w komunikacie, że robicie to i to, ale czy byśmy mogli uzyskać odpowiedź uzupełniającą? To jest kierunek, w którym idziemy w Radzie Programowej PAP.

Ostatnia rzecz w tym obszarze – Instytut Pileckiego będzie podmiotem zobligowanym do prowadzenia działań analitycznych w zakresie dezinformacji dotyczącej Polski z okresu II wojny światowej oraz publikowania raportów. Komuś się to może wydać dziwaczne, ale chodzi o to, że to jest strasznie upolityczniony i partyjny temat. A ja bym chciał, żeby on był sprofesjonalizowany, oderwany z tej sieczki partyjnej, bo to jest poważna sprawa.

NIW jako operator ekspansji zagranicznej NGO-sów

Wróćmy do spraw pozarządowych. Tutaj wskazaliśmy, że Narodowy Instytut Wolności (NIW) będzie operatorem dotacji dla organizacji pozarządowych chcących zaangażować się rzeczniczo w instytucjach międzynarodowych. Zostaną również wprowadzone programy pilotażowe wsparcia ekspansji zagranicznej polskich organizacji pozarządowych. Zostaną uruchomione nowe programy wsparcia dla polskich organizacji pozarządowych chcących dołączyć do międzynarodowych sieci NGO-sów.

Chodzi o to, że polskie organizacje pozarządowe są aktywne w Polsce, jakaś bardzo wąska grupa angażuje się na poziomie europejskim, a jakaś kompletnie znikoma i raczej ad hoc grupa organizacji czasem pojawia się przy ONZ-cie, przy WHO czy przy innych podmiotach międzynarodowych. Ale nie jest tak, że prowadzą tam stale działania rzecznicze.

Dużo się mówi o tych polskich narodowych czempionach, ale czempionach gospodarczych – tych wielkich firmach, Orlenach, które są dużymi podmiotami na arenie międzynarodowej. I ja się zgadzam, potrzebujemy ich więcej. Ale chciałbym, żebyśmy eksportowali nie tylko dobra materialne, żeby wzrósł nie tylko eksport kultury, ale również eksport myśli rozwiązywania istotnych problemów społecznych. Mamy dużo ciekawego know-how. Tak samo jak mamy Transparency International niemieckie, Amnesty International brytyjskie, całe multum organizacji międzynarodowych ze Stanów Zjednoczonych – to byśmy mieli również takie polskie.

„Istotny” zamiast „dodatkowy”

I ostatni zapis. Ktoś może uznać, że to jest zbyt szczegółowe, ale mi się wydaje istotne. To jest na samym początku strategii, tam gdzie jest synteza. Urzędnicy napisali tam takie zdanie: „Dodatkowym wsparciem dla realizacji zadań administracji publicznej powinien być sektor pozarządowy.” I tutaj napisaliśmy, że należy to zmienić na: „Istotnym partnerem dla realizacji zadań administracji publicznej powinien być sektor pozarządowy.”

Mała zmiana, mały szczegół. Chodzi jedynie o to, żebyśmy nie byli wzmiankowani w strategii jako „dodatkowy”, a jako „istotny”. To są te małe rzeczy, które kształtują sposób postrzegania sektora pozarządowego. To są te małe rzeczy, które wpływają na to, w jaki sposób jesteśmy czytani dosłownie przez administrację.

Dajcie znać, jak było u was

I to tyle. Bardzo by mi zależało – widzę tu tabelę uwag, widzę kupę organizacji pozarządowych, które znam – więc jeżeli składaliście poprawki, to proszę, dajcie o tym znać. Napiszcie tekst na ngo.pl, napiszcie komentarz pod tym filmem, dajcie znać, jak to u was wygląda i jak do was się administracja odniosła, żebyśmy też wspólnie mogli z tego wyciągnąć jakąś lekcję jako sektor pozarządowy. Żeby nie było tak, że każdy wykonał jakąś pracę, ale w zasadzie nie możemy jej nigdzie uwspólnić.

Z mojej strony tyle. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do końca. Mam nadzieję, że do zobaczenia przy jakiejś innej okazji.

Przejdź do treści